"Sztuka Fotografowania"
Fragmenty tekstów zawartych w katalogach moich wystaw
indywidualnych, dotyczących relacji między fotografią
a sztuką. Odnoszą się one
do fotografii zawartych w kategorii Black&White
Autor: Dariusz Zaród
Uprawianie fotografii
pozwala mi uświadomić sobie, jak postrzegam świat wokół mnie, które elementy
mnie w nim fascynują, a których unikam. Zawsze traktowałem fotografię nie tylko
jako cel sam w sobie, ale również jako narzędzie poznania, środek rozwoju mojej
osobowości - przynajmniej tak to postrzegam po kilkunastu latach fotografowania.
Coraz większe znaczenie zaczyna dla mnie mieć możliwość świadomego wyrażania
własnych przemyśleń i refleksji poprzez stylistykę sztuki wizualnej jaką jest
fotografia.
Jak pisze jeden z teoretyków sztuki "symbole w sposób naturalny
i bez udziału woli powinny wynurzać się z głębi realności". Moim zdaniem
doskonałe spełnienie tej tezy przynosi właśnie fotografia. Opiera się ona
przecież na rzeczywistym, a nie fikcyjnym świecie, a raczej na jego okruchach,
które znalazły się w wizjerze aparatu. Zadaniem fotografika staje się teraz
wybranie z otaczającej go rzeczywistości tych jej fragmentów, które najbogatsze
są w znaczenia, sugestie i symbole. Problem w tym, aby ostateczny rezultat tych
działań był zgodny z koncepcją autora.
Dla niektórych zdjęć bardziej
odpowiednie byłoby określenie "pejzaże efemeryczne", bowiem przedstawiają
krajobrazy, które obecnie już nie istnieją, przynajmniej w formie utrwalonej na
kliszy. Niektóre z nich de facto nigdy nie istniały, biorąc pod uwagę stopień
deformacji początkowego obrazu zapisanego na kliszy.
Technika fotomontażu
daje mi możliwość zestawiania różnych fragmentów rzeczywistości, które dzięki
temu wchodzą ze sobą w niepowtarzalne relacje i zależności. Ich skutkiem są
nieoczekiwane skojarzenia i metafory. To właśnie fotomontaż wydaje mi się o
wiele bardziej wartościowy i inspirujący niż konwencjonalna fotografia, daje
bowiem odbiorcy możliwość różnorodnej interpretacji, zgodnej z jego
temperamentem i świadomością estetyczną.
Nie brak jednak wśród wykonanych
przeze mnie fotografii pejzaży nieprzetworzonych stanowiących próby utrwalenia
szczególnie urokliwych miejsc i widoków. W naszym coraz bardziej pragmatycznym i
hałaśliwym świecie miejsca takie są oazami spokoju, piękna i harmonii z naturą i
samym sobą.
Fotografie portretowe przedstawiają twarze ludzi dobrze mi
znanych lub takich, którzy od pierwszego spotkania zaintrygowali mnie swoją
indywidualnością. Sesja, w trakcie której portretowałem ich oraz praca nad
rezultatem tych działań była dla mnie próbą analizy ich osobowości. Fotografie
reprezentują różnorodne konwencje stylistyczne, które w przypadku każdego
portretu zostały świadomie dobrane do charakteru postaci. Każdy portret, będąc
wizerunkiem konkretnego człowieka staje się zarazem pretekstem do pewnych
uogólnień; do wyjścia poza refleksje związane z konkretnym modelem w
poszukiwaniu prawd uniwersalnych. W niektórych pracach zastosowałem świadomie
cytaty z innych dziedzin życia i sztuki, co stanowi próbę odwołania się do
postmodernistycznej gry z niegdyś już opracowanymi tematami i konwencjami, które
w nowym kontekście nabierają dodatkowych znaczeń. Nie brakuje w fotogramach
aluzji oraz delikatnych sugestii; zachowania portretowanych ludzi nie zawsze są
racjonalne i zrozumiale. Kontury twarzy zacierają się, cechy podobieństwa
fizycznego schodzą na dalszy plan... Wszystkie te środki formalne służą
konkretnym celom, co jednak nie wyklucza intuicji autora przy ich stosowaniu
oraz widza przy ich odczytywaniu. Wspomniane zabiegi wynikają z przekonania o
niezwykle ciasnych granicach poznania osobowości człowieka, a także o jej
relatywizmie. Niektóre prace opierają się na teoriach wywodzących się z
literatury i sztuk plastycznych, wyrażających zwątpienie w spójność ludzkiej
natury (H. Hesse, S.I.Witkiewicz). Należy podkreślić tutaj pełny subiektywizm
autora, środki wyrazu adekwatne są raczej do jego wyobrażeń o danej osobie, niż
do modela jako takiego, ale przecież - jak powiada W. Gombrowicz "(...) ludzie
są tworami cudzego wzroku i umysłu; powoli stają się tacy, jakimi postrzegają
ich inni". Osobiście preferuję fotografię, która daje odbiorcy możliwość
"podróży w wyobrazni", co prawda w kierunku narzuconym przez twórcę, ale w
scenerii stworzonej przez fantazję oglądającego.